darewit Inkubatory do jaj animar terrarystyka Poid?a, karmid?a, inkubatory, siatki
(zwierz?ta, og?oszenia)
Og?oszenia, zwierz?ta,



waran

Waran z Komodo

Zobaczyć smoka

Wielkością i żarłocznością dorównują krokodylom. Samice, aby wydać potomstwo wcale nie potrzebują samców. Są jadowite, a ich ślina dodatkowo zawiera śmiertelną mieszankę bakteryjną. Są sprawnymi drapieżnikami, ale lubują się w padlinie. Wybierzmy się zatem na Komodo, by zobaczyć warany, nazywane narodowym skarbem Indonezji.
Waran z Komodo (Varanus komodoensis) od chwili odkrycia dzierży berło największej jaszczurki świata, dlatego jego opisy znajdują się w zasadzie w każdej książce zoologicznej. Dla wielu osób, które w dzieciństwie czytały o krwiożerczych jaszczurach zamieszkujących Indonezję, zobaczenie warana na żywo było jedynie marzeniem. Całe szczęście czasy się zmieniły, a dolot do Indonezji nie jest taki kłopotliwy jak jeszcze kilkanaście lat temu. Poza tym z komercyjnej Bali na Flores (Komodo Airport) leci się zaledwie pół godziny. Potem jeszcze tylko trzy godziny łodzią i jesteśmy na wymarzonym Komodo. Mało tego, aby zobaczyć żywe okazy waranów z Komodo nie trzeba wcale lecieć, aż do Indonezji. Wystarczy wybrać się do zoo we Wrocławiu lub w Poznaniu, gdzie w naturalistycznie urządzonych terrariach można oglądać te największe na świecie jaszczurki.


Ograniczone występowanie

waran Dzikie warany z Komodo spotkać można na kilku niewielkich wyspach Archipelagu Sundajskiego należących do Indonezji. Uważa się, że cała dzika populacja tych gadów liczy ponad 5000 osobników. Najwięcej ich stwierdzono na największej wyspie Flores (około 2000 sztuk), na Komodo (1700 osobników) oraz na wyspie Rinca (1300 sztuk). Z kolei na dość małych Gili Dasami i Gili Motang żyje zaledwie po 100 osobników i te populacje są najbardziej zagrożone wyginięciem z uwagi na brak łatwo dostępnego pokarmu.
Aby chronić te największe jaszczurki świata w 1980 roku powołano do życia Park Narodowy Komodo, który zajmuje największe wyspy: Komodo i Rincę oraz wiele mniejszych wysepek, jednak nie Gili Motang. Na samej wyspie Komodo znajduje się tylko jedna wieś o nazwie Komodo Village. Nierzadko zdarza się, że warany odwiedzają osadę w poszukiwaniu pokarmu (odpadki kuchenne, suszone ryby na plaży, zwierzęta domowe) lub wody pitnej. Wcześniej zdarzały się także ataki na ludzi czy nawet wygrzebywanie zwłok z pobliskiego cmentarza, jednak poznanie przez społeczność lokalną podstawowych zasad egzystencji z waranami zminimalizowały ataki w zasadzie do zera. Zmarłych natomiast chowa się na cmentarzu stawiając od razu na pochówku murowany nagrobek, który zabezpiecza miejsce przed rozkopaniem. Mieszkańcy muszą zaakceptować sąsiedztwo waranów, a zakrojone działania edukacyjne tłumaczą im dlaczego jaszczurki są tak ważne. Dziennie Park Narodowy Komodo odwiedza kilkaset osób, zostawiając przy tym gigantyczne jak na warunki Indonezji pieniądze. Park nie jest tylko miejscem ochrony gadów, ale także miejscem, które generuje niemałe zyski. Wielu z mieszkańców wioski pełni funkcje opiekunów, strażników Parku Narodowego lub przewodników. Zwiedzanie może odbywać się tylko i wyłącznie pod eskortą oficjalnego przewodnika posiadającego długi kij, służący do odpychania lub kierowania waranów do przejścia w innym kierunku. (...)


waran (...)

Zbędne samce
(...)

Młodość na drzewie
(...)

Broń chemiczno-biologiczna
Warany są jednym z nielicznych gatunków jaszczurek, które posiadają jad. Dość długo sądzono, że główną ”biologiczną” bronią tych gigantycznych gadów jest unikalna kompozycja bakteryjna, która rozwija się w ślinie zwierząt przy udziale resztek padliny. Ostatnio przeprowadzone badania wskazały jednak na obecność w żuchwie zwierzęcia, pod śliniankami zbiorników jadowych, z ujściami między zębami. Jad warana nie jest jeszcze dobrze poznaną substancją, ale wiadomo, że w połączeniu z bogatą florą bateryjna śliny jest jedną z potężniejszych broni w świecie zwierząt. Toksyna nie zabija od razu, jednak jest bardzo skuteczna. Naukowcy uważają, że samo wszczepienie bakterii do organizmu ofiary nie dałoby zamierzonych efektów waranowi. Ofiara mogłaby zanadto się oddalić i paść w miejscu, gdzie byłaby zjedzona przez innego warana. Z tego względu wprowadzony jad wywołuje podrażnienie rany i natychmiastowe osłabienie zwierzęcia, a bakterie odpowiedzialne są za penetracje organizmu i doprowadzenie do śmierci. Ugryzione przez warana zwierzęta nie oddalają się zbyt daleko i poszukują spokojnego miejsca by odpocząć. Jednak zwodniczy odpoczynek jest efektem na postępującą reakcję wprowadzenia jadu. Zwierzę zatem znajduje się w stałym miejscu, a waran wykorzystując swój wzorcowy zmysł węchu podąża w jego kierunku.
Dorosłe osobniki polują głównie na duże zwierzęta jakie mogą znaleźć na wyspach. Naturalnie na Komodo i przyległych wysepkach występują sambary sundajskie (Rusa timorensis) oraz świnie paskowane (Sus scrofa vittatus), które są azjatyckim podgatunkiem dzika. Człowiek z kolei wprowadził na wyspy zwierzęta, którymi również nie pogardzą te wielkie gady. Konie, bawoły domowe, kozy, psy, koty oraz człowiek, to gatunki, które również padają łupem waranów z Komodo. Ataki na ludzi zdarzają się rzadko. Nie dlatego, że zwierzęta nieszczególnie przepadają za ludzkim mięsem, ile z tego względu, że człowiek nauczył się egzystować obok waranów i wie jak nie wchodzić tym wielkim gadom w paradę.


Bezwzględni zabójcy
(...)




tekst i zdjęcia:
dr Radosław Kożuszek




cały artykuł jest opublikowany w najnowszym, sierpniowym numerze f&f - 08/2017 (223)
szukaj w kioskach, empikach lub zamów prenumeratę









STRONA GŁÓWNA


Wydawnictwo Fauna&Flora Adres: 45-061 Opole ul. Katowicka 55. Tel. 77/402-54-32. Tel./fax: 77/402-54-31. e-mail:redakcja@faunaflora.com.pl
Redakcja gazety: zespół. Redaktor naczelny: Marek Orel, te. +48 608 527 988. Redaktor techniczny: Janusz Wach, tel. +48 606 930 559. Korekta: Iwona Stefaniak.