Tuje, czyli żywotniki, należą do najczęściej sadzonych roślin żywopłotowych w polskich ogrodach. Są stosunkowo odporne, dobrze znoszą cięcie i przez cały rok zachowują zielone ulistnienie. Problem pojawia się wtedy, gdy końcówki pędów zaczynają żółknąć, brązowieć albo całe fragmenty krzewu zasychają. Przyczyn może być kilka, dlatego zanim zastosuje się nawóz lub oprysk, warto najpierw ustalić, co rzeczywiście dzieje się z rośliną.
Co zrobić, żeby tuje nie były brązowe?
Najważniejsze jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności podłoża. Tuje mają płytki system korzeniowy, dlatego źle znoszą długotrwałe przesuszenie, szczególnie w okresach wysokiej temperatury. Roślina może wyglądać dobrze jeszcze przez pewien czas, a objawy niedoboru wody pojawiają się dopiero później.
Podlewanie powinno być rzadsze, ale obfite. Codzienne zwilżanie tylko kilku centymetrów wierzchniej warstwy gleby nie jest najlepszym rozwiązaniem. Woda powinna dotrzeć do całej strefy korzeniowej. W czasie suszy większe egzemplarze mogą potrzebować kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu litrów wody jednorazowo, zależnie od wielkości rośliny i rodzaju gleby.
Bardzo ważne jest również podlewanie jesienią. Zimozielone żywotniki tracą wodę przez łuski także zimą. Jeżeli przed zamarznięciem gleby nie zgromadzą odpowiedniego zapasu, mogą cierpieć z powodu suszy fizjologicznej. Wtedy brązowienie często staje się widoczne pod koniec zimy lub wczesną wiosną.
Jak uratować zżółknięte tuje?
Najpierw trzeba sprawdzić, czy roślina rzeczywiście obumiera, czy tylko zrzuca starsze łuski wewnątrz korony. Naturalne brązowienie najstarszych fragmentów bliżej pnia jest normalnym procesem, szczególnie jesienią. Niepokojące jest natomiast zasychanie końcówek, całych gałęzi albo szybkie pogarszanie się kondycji całego krzewu.
Jeżeli przyczyną jest przesuszenie, należy rozpocząć regularne, głębokie podlewanie. Nie oznacza to jednak zalewania podłoża. Tuje nie lubią również długotrwałego zastoju wody, który ogranicza dostęp tlenu do korzeni i może prowadzić do ich zamierania.
Zeschnięte, całkowicie brązowe końcówki można wyciąć do zdrowej tkanki. Jeżeli pęd pod korą pozostaje zielony, ma jeszcze szansę przeżyć. Jeżeli jest suchy i kruchy na całej długości, nie zazieleni się ponownie.
Nie należy natomiast natychmiast stosować dużej dawki nawozu. Osłabione korzenie mogą mieć problem z pobieraniem składników, a nadmiar soli nawozowych dodatkowo pogarsza ich kondycję.
Dlaczego tuje brązowieją od środka?
Brązowe łuski znajdujące się głównie wewnątrz korony często nie są oznaką choroby. Starsze części rośliny otrzymują mniej światła i po kilku sezonach naturalnie obumierają. Szczególnie wyraźnie widać to późnym latem i jesienią.
Zeschnięty materiał można delikatnie usunąć ręcznie lub wytrząsnąć z wnętrza krzewu. Poprawia to przepływ powietrza i pozwala łatwiej obserwować kondycję pędów.
Jeżeli natomiast brązowienie przesuwa się od środka ku zewnętrznym częściom korony i obejmuje całe gałęzie, warto sprawdzić stan korzeni oraz obecność objawów chorób grzybowych.
Czy tuje mogą brązowieć od nadmiaru wody?
Tak. Objawy przelania i przesuszenia mogą być do siebie podobne. W obu przypadkach roślina ma problem z pobieraniem wody, tyle że z różnych powodów.
Na ciężkich, gliniastych stanowiskach woda może przez długi czas pozostawać wokół korzeni. Brak tlenu powoduje ich osłabienie, a następnie obumieranie. Tuje zaczynają wtedy żółknąć, brązowieć i stopniowo tracić całe pędy.
Przy sadzeniu na bardzo ciężkiej glebie warto poprawić jej strukturę i zadbać o odpływ nadmiaru wody. Nie powinno się także sadzić żywotników w zagłębieniach terenu, w których po każdym większym deszczu tworzą się zastoiska.
Jeżeli rośliny są już posadzone, warto sprawdzić wilgotność gleby nie tylko przy powierzchni, ale także na głębokości kilkunastu centymetrów. Może się okazać, że wierzch jest suchy, a głębiej ziemia pozostaje stale mokra.
Jak często podlewać tuje?
Nie ma jednej liczby odpowiedniej dla każdego ogrodu. Częstotliwość zależy od temperatury, nasłonecznienia, rodzaju gleby, wieku roślin i ilości opadów.
Świeżo posadzone tuje wymagają częstszego podlewania, ponieważ ich system korzeniowy nie zdążył jeszcze rozrosnąć się poza bryłę korzeniową. Starsze egzemplarze lepiej radzą sobie z krótkimi okresami bez deszczu, ale podczas długotrwałej suszy również wymagają dodatkowej wody.
Najlepiej kontrolować podłoże palcem lub niewielką łopatką. Jeżeli na głębokości kilku centymetrów ziemia jest sucha, czas na podlewanie. Na bardzo lekkiej glebie woda ucieka szybciej, natomiast na ciężkiej utrzymuje się znacznie dłużej.
Pomocne jest ściółkowanie korą sosnową lub zrębkami. Warstwa ściółki ogranicza parowanie i nagrzewanie się gleby, a jednocześnie utrudnia rozwój chwastów konkurujących z tujami o wodę.
Czy tuje trzeba nawozić?
Tak, ale nawożenie powinno być umiarkowane. Zbyt duża ilość nawozu może zaszkodzić bardziej niż jego niewielki niedobór.
Wiosną można zastosować nawóz przeznaczony do iglaków lub innych roślin zimozielonych. Zawiera on zwykle azot wspierający wzrost oraz odpowiednio dobrane ilości fosforu, potasu i mikroelementów.
Latem nie należy przesadzać z azotem. Nadmiernie pobudzony wzrost powoduje powstawanie młodych pędów, które mogą nie zdążyć przygotować się do zimy. Późnym latem i jesienią stosuje się nawozy o niskiej zawartości azotu, a większym udziale potasu i fosforu.
Najlepiej jednak nawozić na podstawie rzeczywistych potrzeb. Jeżeli rośliny rosną intensywnie, mają prawidłowy kolor i zdrowe przyrosty, dodatkowe nawożenie może być zbędne.
Czy niedobór magnezu powoduje brązowienie tui?
Może powodować zmianę koloru łusek, ale nie każda żółta tuja potrzebuje od razu magnezu. Popularnym błędem jest stosowanie soli Epsom lub nawozów magnezowych bez wcześniejszego rozpoznania problemu.
Niedobory składników mogą występować na glebach ubogich lub o niewłaściwym odczynie. Przy zbyt wysokim albo zbyt niskim pH część pierwiastków staje się dla roślin trudniej dostępna, nawet jeśli fizycznie znajduje się w glebie.
Dlatego przy przewlekłych problemach warto wykonać badanie gleby. Pozwoli ono sprawdzić nie tylko odczyn, ale również zasobność w najważniejsze składniki.
Nawożenie na ślepo może doprowadzić do zaburzenia proporcji między pierwiastkami i pogorszyć kondycję roślin.
Czy tuje mogą chorować?
Tak. Żywotniki mogą być porażane przez różne patogeny powodujące zamieranie pędów, zgnilizny korzeni czy przebarwienia łusek. Jednym z groźniejszych problemów są choroby systemu korzeniowego związane z patogenami rodzaju Phytophthora.
W przypadku fytoftorozy roślina może stopniowo tracić kolor, brązowieć i zamierać całymi fragmentami. Korzenie stają się ciemne i uszkodzone, a problem często nasila się na stanowiskach z nadmierną wilgotnością.
Zamieranie pojedynczych pędów może być również związane z innymi chorobami grzybowymi. Dlatego przed zastosowaniem środka ochrony roślin trzeba możliwie dokładnie zidentyfikować sprawcę.
Przypadkowy oprysk fungicydem nie rozwiąże problemu wynikającego z suszy, zalania, przenawożenia czy uszkodzenia korzeni.
Jak rozpoznać szkodniki na tujach?
Brązowienie może być także efektem żerowania szkodników. Tuje mogą być zasiedlane między innymi przez mszyce, miseczniki i przędziorki.
Warto dokładnie obejrzeć pędy, szczególnie ich wewnętrzne części. Należy zwrócić uwagę na drobne pajęczynki, lepką powierzchnię, charakterystyczne tarczki lub skupiska niewielkich owadów.
Przy podejrzeniu przędziorków można potrząsnąć gałązką nad białą kartką. Bardzo drobne, poruszające się punkty mogą wskazywać na obecność tych szkodników.
Zabieg ochronny powinien być dopasowany do konkretnego organizmu. Inne preparaty stosuje się na roztocza, a inne na owady ssące.
Dlaczego tuje brązowieją po zimie?
Jedną z najczęstszych przyczyn jest susza fizjologiczna. Zimą gleba może być zamarznięta, przez co korzenie nie są w stanie pobierać wody. Jednocześnie podczas słonecznych i wietrznych dni roślina nadal traci wilgoć przez części nadziemne.
Efektem jest przesuszenie łusek, szczególnie od strony południowej i zachodniej. Objawy mogą pojawić się dopiero pod koniec zimy.
Ryzyko można zmniejszyć poprzez dobre nawodnienie roślin późną jesienią, zanim ziemia zamarznie. Ma to szczególne znaczenie po suchym lecie i jesieni.
Młode egzemplarze w bardzo nasłonecznionych miejscach mogą również wymagać ochrony przed silnym zimowym słońcem i wysuszającym wiatrem.
Czy brązowa tuja zrobi się znowu zielona?
To zależy od stopnia uszkodzenia. Jeżeli łuski jedynie zmieniły kolor z powodu przejściowego stresu, część pędu może nadal żyć. Nowe przyrosty mogą wtedy pojawić się w kolejnym okresie wegetacji.
Całkowicie zaschnięte, brązowe fragmenty nie odzyskają jednak zielonego koloru. Martwa tkanka nie regeneruje się i powinna zostać usunięta.
Warto wykonać prostą próbę. Delikatne zeskrobanie cienkiej warstwy kory pozwala zobaczyć, czy pod spodem znajduje się zielona, wilgotna tkanka. Jeśli tak, pęd nadal żyje. Brązowe i suche wnętrze wskazuje na jego obumarcie.
Nie należy jednak wycinać dużej części żywotnika jednorazowo bez potrzeby. Tuje słabo regenerują się ze starego, całkowicie pozbawionego zielonych łusek drewna.
Jak zabezpieczyć tuje przed brązowieniem?
Najważniejsza jest profilaktyka. Rośliny najlepiej sadzić w przepuszczalnej, umiarkowanie wilgotnej glebie i zapewnić im odpowiednią ilość miejsca. Zbyt gęsty żywopłot ma słabszy przepływ powietrza i jest bardziej podatny na problemy zdrowotne.
Dobrze sprawdza się kilka prostych zasad:
- podlewanie głębokie zamiast częstego powierzchniowego zwilżania,
- ściółkowanie gleby oraz kontrola jej wilgotności,
- umiarkowane nawożenie dopasowane do pory roku.
Warto również unikać uszkadzania korzeni podczas prac wokół żywopłotu. Kopanie bardzo blisko pnia czy głębokie przekopywanie gleby może uszkodzić płytki system korzeniowy.
Najważniejsze przy pytaniu, co zrobić, żeby tuje nie były brązowe, jest więc nie szukanie jednego cudownego nawozu czy oprysku, ale rozpoznanie przyczyny. Jeżeli roślina ma właściwe nawodnienie, przepuszczalne podłoże, nie jest przenawożona i nie atakują jej szkodniki ani choroby, ma znacznie większą szansę zachować intensywny kolor przez cały sezon. Szczególną uwagę warto zwrócić na wodę, ponieważ zarówno długotrwałe przesuszenie, jak i zalanie korzeni należą do najczęstszych powodów pogarszania się kondycji żywotników.
Źródło: www.faunaflora.com.pl



