Przywołanie to jedna z najważniejszych umiejętności, jakich można nauczyć psa. Dobrze wypracowana komenda ułatwia codzienne spacery, zwiększa bezpieczeństwo zwierzęcia i pozwala opiekunowi szybko zareagować w nieprzewidzianej sytuacji. Pies nie zaczyna jednak wracać na zawołanie tylko dlatego, że zna swoje imię. Musi nauczyć się, że podejście do człowieka zawsze przynosi coś przyjemnego.
Dlaczego pies nie wraca na zawołanie?
Brak reakcji na przywołanie rzadko wynika ze złośliwości lub nieposłuszeństwa. Najczęściej otoczenie jest dla psa bardziej interesujące niż opiekun. Zapachy, inne zwierzęta, ludzie i możliwość swobodnego biegania mogą skutecznie odciągać jego uwagę.
Problem pojawia się również wtedy, gdy komenda była wielokrotnie powtarzana bez wyraźnego efektu. Pies szybko uczy się, że słowo do mnie nie wymaga natychmiastowej reakcji, skoro opiekun wypowiada je kilka razy i nie proponuje nic atrakcyjnego.
Niektóre psy unikają powrotu, ponieważ kojarzą go z końcem zabawy, zapięciem smyczy lub powrotem do domu. W takiej sytuacji przywołanie staje się zapowiedzią utraty swobody.
Jaką komendę wybrać do przywołania?
Najlepiej wybrać krótkie, łatwe do wymówienia hasło, na przykład do mnie, chodź albo wracaj. Wszyscy domownicy powinni używać tej samej komendy, wypowiadanej w podobny sposób.
Imię psa może służyć do zwrócenia jego uwagi, ale nie powinno zastępować właściwego polecenia. Dobrym schematem jest wypowiedzenie imienia, a następnie komendy, na przykład Luna, do mnie.
Hasło warto wypowiadać pogodnym, energicznym głosem. Krzyk lub zdenerwowany ton mogą sprawić, że pies zacznie zwlekać z powrotem albo będzie obawiał się podejścia.
Od czego zacząć naukę przywołania?
Pierwsze ćwiczenia najlepiej przeprowadzać w domu, w spokojnym pomieszczeniu bez rozpraszających bodźców. Należy odejść od psa na niewielką odległość, wypowiedzieć komendę jeden raz i zachęcić zwierzę do podejścia.
Można przykucnąć, klasnąć w dłonie albo zrobić kilka szybkich kroków do tyłu. Ruch oddalający często uruchamia u psa naturalną chęć podążania za człowiekiem.
Gdy pies podejdzie, powinien natychmiast otrzymać nagrodę. Może to być smakołyk, krótka zabawa, pochwała lub możliwość pobiegnięcia za ulubioną zabawką. Nagroda musi pojawić się szybko, aby zwierzę połączyło ją z właściwym zachowaniem.
Jak nagradzać psa za powrót?
Na początku treningu warto korzystać z wyjątkowo atrakcyjnych przysmaków, których pies nie dostaje przy innych okazjach. Małe kawałki miękkiego jedzenia są wygodne, ponieważ można je szybko podać i kontynuować ćwiczenie.
Nie każdy pies najbardziej ceni jedzenie. Dla jednego zwierzęcia najlepszą nagrodą będzie piłka, dla innego szarpak, pochwała lub możliwość dalszego biegania. Obserwacja pupila pomaga znaleźć formę motywacji, która rzeczywiście zachęca go do powrotu.
Po podejściu warto czasami ponownie pozwolić psu odejść. Dzięki temu komenda nie będzie kojarzyła się wyłącznie z końcem spaceru.
Jak ćwiczyć przywołanie na spacerze?
Kiedy pies dobrze reaguje w domu, trening można przenieść do spokojnego miejsca na zewnątrz. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest długa linka treningowa. Zapewnia ona zwierzęciu swobodę, a jednocześnie chroni je przed ucieczką.
Na początku należy przywoływać psa z niewielkiej odległości, gdy nie jest mocno zainteresowany otoczeniem. Po wypowiedzeniu komendy warto zacząć się oddalać, zachęcając pupila do podążania.
Linka nie powinna służyć do gwałtownego przyciągania psa. Jej zadaniem jest zabezpieczenie ćwiczenia. Jeśli zwierzę nie reaguje, można delikatnie zatrzymać jego ruch i ułatwić mu podjęcie właściwej decyzji.
Stopniowo należy zwiększać odległość oraz poziom trudności. Dopiero gdy pies niezawodnie wraca w spokojnym miejscu, można rozpocząć ćwiczenia w obecności większej liczby ludzi, psów i ciekawych zapachów.
Jak wprowadzać rozproszenia?
Rozproszenia należy dodawać pojedynczo. Jeżeli pies potrafi wrócić na pustej polanie, kolejnym etapem może być trening w miejscu, gdzie w oddali spaceruje jedna osoba. Zbyt szybkie przejście do zatłoczonego parku często prowadzi do niepowodzeń.
Pomocne jest zachowanie odpowiedniej odległości od bodźca. Im bliżej znajduje się inny pies, rowerzysta lub bawiące się dzieci, tym trudniej pupilowi skoncentrować się na opiekunie.
Gdy zwierzę przestaje reagować, zwykle oznacza to, że ćwiczenie jest zbyt wymagające. Warto wtedy zwiększyć dystans, wrócić do prostszego etapu i zaoferować bardziej atrakcyjną nagrodę.
Czego nie robić podczas nauki przywołania?
Nie należy karać psa, który wrócił, nawet jeśli zrobił to po dłuższej chwili. Zwierzę łączy reakcję opiekuna przede wszystkim z ostatnim wykonanym zachowaniem. Krzyk po podejściu może więc nauczyć je, że powrót jest nieprzyjemny.
Błędem jest także wielokrotne powtarzanie komendy. Lepiej wypowiedzieć ją raz, pomóc psu podjąć właściwą decyzję i nagrodzić reakcję. Ciągłe wołanie osłabia znaczenie hasła.
Nie warto przywoływać psa wyłącznie w trudnych sytuacjach. Jeżeli opiekun używa komendy tylko wtedy, gdy chce przerwać zabawę lub zapiąć smycz, zwierzę może zacząć jej unikać.
Nie należy również puszczać psa bez zabezpieczenia w otwartym terenie, zanim jego reakcja nie stanie się przewidywalna. Długa linka pozwala trenować bez narażania pupila na niebezpieczeństwo.
Ile powinien trwać trening przywołania?
Najlepsze efekty przynoszą krótkie, regularne sesje. Kilka powtórzeń wykonanych dwa lub trzy razy dziennie może być skuteczniejsze niż jeden długi trening. Ćwiczenie warto zakończyć, zanim pies straci zainteresowanie.
Tempo nauki zależy od wieku, temperamentu, doświadczeń i otoczenia. Szczeniak może szybko zrozumieć prostą zasadę ćwiczenia, ale potrzebuje wielu powtórzeń w różnych miejscach. Dorosły pies z utrwalonym nawykiem ignorowania komendy może wymagać więcej czasu i spokojnej pracy od podstaw.
Czym jest przywołanie awaryjne?
Przywołanie awaryjne to osobna komenda używana wyłącznie w sytuacjach wymagających natychmiastowego powrotu. Powinna różnić się od codziennego hasła i być zawsze nagradzana czymś wyjątkowo atrakcyjnym.
Można zastosować nietypowe słowo albo gwizdek. Nauka zaczyna się w domu, gdzie po usłyszeniu sygnału pies otrzymuje kilka doskonałych smakołyków jeden po drugim. Początkowo sygnał nie powinien pojawiać się w trudnych warunkach ani wtedy, gdy istnieje ryzyko, że zwierzę go zignoruje.
Takie przywołanie trzeba regularnie wzmacniać, ale nie należy go nadużywać. Zachowuje dużą wartość tylko wtedy, gdy zawsze prowadzi do szczególnie korzystnego dla psa doświadczenia.
Kiedy można odpiąć linkę treningową?
Linkę można odpiąć dopiero wtedy, gdy pies wraca regularnie w różnych miejscach i przy obecności umiarkowanych rozproszeń. Warto rozpocząć od ogrodzonego, bezpiecznego terenu, a nie od otwartej przestrzeni przy ulicy lub lesie.
Nawet dobrze wyszkolony pies może zareagować impulsywnie na dzikie zwierzę, nagły hałas albo intensywny zapach. Opiekun powinien uwzględniać temperament pupila, warunki otoczenia oraz lokalne przepisy dotyczące prowadzenia zwierząt.
Przywołanie wymaga utrwalania przez całe życie psa. Wplatanie kilku prostych powrotów w codzienny spacer pomaga zachować szybką reakcję, a regularne nagradzanie sprawia, że bliskość opiekuna nadal pozostaje dla zwierzęcia opłacalnym wyborem.
Źródło: www.faunaflora.com.pl



