Zimą i na przedwiośniu młode drzewa owocowe mogą stać się łatwym źródłem pożywienia dla zajęcy. Najbardziej narażone są pnie i nisko położone pędy jabłoni, grusz oraz innych młodych drzewek. Uszkodzenie kory nie zawsze oznacza konieczność usunięcia rośliny. Jak uratować drzewka obgryzione przez zające? Wszystko zależy od głębokości i rozległości rany. Jeśli część zdrowej kory nadal łączy dolną i górną część pnia, szanse na regenerację są znacznie większe. Przy całkowitym obrączkowaniu pnia sytuacja jest poważniejsza i może być potrzebne szczepienie mostowe.
Dlaczego zające obgryzają korę drzew?
Największe szkody pojawiają się zwykle zimą, gdy zwierzęta mają ograniczony dostęp do innych źródeł pożywienia. Szczególnie niebezpieczne są okresy z grubą pokrywą śnieżną, ponieważ zające mogą wtedy dosięgać także wyżej położonych części pnia.
Młoda kora i pędy są dla nich atrakcyjnym pokarmem. Na pniu mogą pozostać nieregularne miejsca pozbawione kory, a cieńsze gałęzie bywają całkowicie odgryzane. Największe zagrożenie dotyczy młodych drzewek o cienkiej korze.
Samo usunięcie zewnętrznej części kory nie zawsze prowadzi do śmierci drzewa. Problem staje się poważny, gdy uszkodzone zostaną głębiej położone tkanki odpowiedzialne za transport substancji w roślinie.
Im większy fragment obwodu pnia został zniszczony, tym trudniej drzewu prawidłowo funkcjonować. Dlatego po zauważeniu szkód warto dokładnie obejrzeć cały pień, również od strony, której nie widać bezpośrednio.
Jak uratować obgryzione drzewko?
Najpierw trzeba ocenić rozmiar uszkodzenia. Jeśli zając zdarł korę tylko z jednej strony pnia, a po przeciwnej stronie pozostał szeroki pas zdrowej kory, drzewko ma szansę samodzielnie zabliźnić ranę. W takiej sytuacji najważniejsze jest zabezpieczenie uszkodzonego miejsca przed dalszym wysychaniem i infekcjami.
Nie należy bez potrzeby mocno wycinać zdrowej kory wokół rany. Można natomiast delikatnie usunąć luźne, poszarpane fragmenty, które całkowicie odstają od pnia. Narzędzie używane do takiego zabiegu powinno być ostre i czyste.
Większe uszkodzenia powstałe zimą warto zabezpieczyć preparatem przeznaczonym do ochrony ran drzew. Szczególnie ważna jest kontrola pni po zimie, ponieważ uszkodzona kora staje się miejscem bardziej narażonym na wysychanie i infekcje.
Po zabezpieczeniu rany drzewko należy obserwować wiosną. Jeżeli prawidłowo rozwija liście i nowe pędy, oznacza to, że przewodzenie pomiędzy korzeniami i koroną przynajmniej częściowo zostało zachowane.
Co zrobić, gdy zając obgryzł korę dookoła całego pnia?
Znacznie poważniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy kora została usunięta wokół całego pnia. Takie uszkodzenie nazywane jest obrączkowaniem. Może ono przerwać transport substancji pomiędzy koroną i systemem korzeniowym.
Drzewko bez odpowiedniej pomocy może początkowo wyglądać normalnie. Wiosną może nawet rozwinąć liście dzięki zgromadzonym zapasom, a mimo to później zacząć zamierać. Dlatego sam fakt, że po zimie pojawiły się pąki, nie zawsze oznacza, że problem został rozwiązany.
Przy całkowitym lub prawie całkowitym obrączkowaniu jedną z metod ratowania wartościowego drzewa jest szczepienie mostowe. Polega ono na połączeniu zdrowych tkanek znajdujących się poniżej i powyżej rany za pomocą zrazów, które tworzą swoisty most ponad uszkodzonym fragmentem.
Szczepienie mostowe wymaga jednak doświadczenia i odpowiedniego terminu wykonania. W przypadku młodego, łatwego do zastąpienia drzewka rozległość uszkodzenia może być tak duża, że posadzenie nowej rośliny okaże się bardziej racjonalne.
Na czym polega szczepienie mostowe?
Szczepienie mostowe wykorzystuje kilka odpowiednio przygotowanych zrazów. Ich końce umieszcza się pod zdrową korą poniżej oraz powyżej uszkodzonego miejsca. Jeśli połączenia się przyjmą, zrazy mogą przejąć funkcję przewodzenia przez fragment pnia pozbawiony kory.
Do tego zabiegu wykorzystuje się zdrowe, prawidłowo przechowane pędy. Zraz musi być dłuższy od samego uszkodzenia, ponieważ powinien wejść pod korę w zdrowych częściach pnia po obu stronach rany.
Zwykle stosuje się kilka zrazów rozmieszczonych wokół pnia. Ich liczba zależy między innymi od średnicy drzewka. Jeden niewielki most może nie wystarczyć do prawidłowego zaopatrzenia całej korony.
Miejsca szczepienia powinny być dobrze zabezpieczone. Jeśli właściciel drzewa nigdy wcześniej nie wykonywał szczepień, przy wartościowym drzewie rozsądne będzie skorzystanie z pomocy doświadczonego sadownika.
Czy każde obgryzione drzewko da się uratować?
Niestety nie. O powodzeniu decyduje przede wszystkim rozmiar rany oraz to, jakie tkanki zostały uszkodzone. Niewielkie powierzchniowe uszkodzenie jest zupełnie inną sytuacją niż zniszczenie całego obwodu pnia.
Znaczenie ma również wiek drzewa. Młode rośliny mają niewielką średnicę pnia, dlatego zwierzę może stosunkowo łatwo usunąć korę dookoła całego obwodu. Z drugiej strony młode drzewo można też znacznie łatwiej zastąpić nową sadzonką.
Jeśli zniszczone zostały również główne konary, przewodnik i duża część korony, ratowanie rośliny może być mało uzasadnione. Czasem lepiej posadzić nowe drzewko i od razu dobrze zabezpieczyć je przed zwierzętami.
W przypadku cennych, starszych odmian warto natomiast rozważyć zabiegi ratunkowe nawet przy poważniejszych uszkodzeniach.
Czym zabezpieczyć rany na drzewie?
Do zabezpieczania większych ran można wykorzystać preparaty przeznaczone specjalnie do pielęgnacji uszkodzeń drzew, najczęściej określane jako maści lub balsamy ogrodnicze. Tworzą one warstwę osłaniającą powierzchnię przed nadmiernym wysychaniem oraz wpływem czynników zewnętrznych.
Przed zastosowaniem konkretnego preparatu należy przeczytać instrukcję producenta. Nie wszystkie środki stosuje się identycznie, a część jest przeznaczona do określonych typów ran lub gatunków roślin.
W przypadku poszarpanej krawędzi można delikatnie wyrównać luźne fragmenty kory, ale nie powinno się wycinać zdrowych tkanek tylko po to, aby rana miała regularny kształt. Drzewo będzie tworzyło tkankę zabliźniającą właśnie od zachowanych krawędzi.
Po zabezpieczeniu trzeba również uniemożliwić zającowi ponowne dostanie się do tego samego miejsca. Samo posmarowanie rany nie rozwiąże problemu, jeżeli zwierzę następnej nocy ponownie uszkodzi pień.
Czy obgryzioną korę można przykleić z powrotem?
Jeżeli kawałek kory został całkowicie oderwany i zdążył wyschnąć, samo przyłożenie go do pnia zazwyczaj nie spowoduje ponownego trwałego połączenia z drzewem. Największe znaczenie mają tkanki, które nadal pozostają żywe i są połączone z pniem.
Nie należy więc zbierać wyschniętych kawałków kory i przyklejać ich zwykłym klejem. Kleje budowlane, taśmy i inne przypadkowe materiały nie są preparatami przeznaczonymi do kontaktu z żywymi tkankami drzewa.
Jeżeli fragment kory nadal częściowo przylega i nie został całkowicie oderwany, warto pozostawić go na miejscu, o ile jest żywy i nie odstaje luźno. Niepotrzebne odrywanie kolejnych części tylko powiększa powierzchnię rany.
Najważniejsze jest zachowanie możliwie dużej ilości zdrowej kory i kambium na brzegach uszkodzenia, ponieważ właśnie z tych miejsc może postępować zabliźnianie.
Czy trzeba przycinać drzewko po uszkodzeniu przez zająca?
Nie zawsze. Jeśli uszkodzony został tylko pień, a korona wygląda zdrowo, nie ma potrzeby natychmiastowego silnego cięcia całego drzewa. Najpierw warto zobaczyć, jak roślina rozpocznie wegetację.
Inaczej postępuje się z gałęziami, które zostały mocno obgryzione lub złamane. Uszkodzony pęd można usunąć do zdrowego miejsca, wykonując czyste cięcie odpowiednim sekatorem lub piłą.
Nie powinno się jednak nadmiernie ciąć drzewa tylko dlatego, że uszkodzony został pień. Roślina potrzebuje liści do fotosyntezy i odbudowy zasobów.
Dopiero później, jeśli część korony zacznie wyraźnie zamierać, można usunąć martwe pędy.
Jak pielęgnować drzewko po obgryzieniu kory?
Drzewo po poważnym uszkodzeniu powinno mieć możliwie dobre warunki do regeneracji. Szczególne znaczenie ma dostęp do wody w okresach suszy. Młody system korzeniowy nie powinien dodatkowo cierpieć z powodu przesuszenia.
Nie należy jednak próbować ratować drzewa bardzo dużymi dawkami nawozu. Nadmierne nawożenie nie spowoduje natychmiastowego odtworzenia kory, a może prowadzić do innych problemów.
Wiosną warto obserwować rozwój pąków, liści i nowych przyrostów. Trzeba również kontrolować wygląd samej rany. Jeśli tkanki wokół niej zaczynają zamierać albo pojawiają się niepokojące przebarwienia i wycieki, drzewko wymaga dokładniejszej oceny.
Przez kolejne sezony rana może pozostawać widoczna. Drzewo stopniowo wytwarza tkankę przyranną od jej krawędzi, dlatego zabliźnienie dużej powierzchni trwa znacznie dłużej niż kilka tygodni.
Jak zabezpieczyć drzewka przed zającami?
Najlepiej nie dopuszczać do powstania szkód. Jedną z najprostszych metod jest zastosowanie specjalnych osłonek na pnie. Powinny być wystarczająco wysokie i odpowiednio zamontowane, aby zwierzę nie mogło dostać się do kory.
Trzeba pamiętać, że zimą poziom gruntu pozornie się podnosi z powodu śniegu. Osłona chroniąca pień na wysokość kilkudziesięciu centymetrów może po dużych opadach okazać się za niska.
Osłony nie powinny wrzynać się w rosnący pień ani tworzyć stale wilgotnego środowiska wokół kory. Trzeba je regularnie kontrolować wraz ze wzrostem drzewa. Nie zaleca się również szczelnego owijania młodych pni zwykłą folią.
Przy większej liczbie drzewek skuteczne może być odpowiednie ogrodzenie sadu. Ważne jest jednak sprawdzanie dolnej części siatki, ponieważ zwierzęta mogą dostać się przez niewielkie uszkodzenia lub miejsca, w których ogrodzenie nie przylega właściwie do podłoża.
Czy repelenty chronią drzewa przed zającami?
Dodatkową metodą ochrony są preparaty odstraszające zwierzynę. Ich działanie polega na uczynieniu zabezpieczonych części roślin nieatrakcyjnymi pod względem smaku lub zapachu.
Trzeba jednak wybierać preparaty dopuszczone do danego zastosowania i przestrzegać instrukcji dotyczącej terminu oraz sposobu nanoszenia.
Nie należy zastępować gotowych preparatów przypadkowymi substancjami, które mogą uszkodzić korę. Młoda tkanka jest wrażliwa, szczególnie podczas dużych zmian temperatury.
Przy dużej presji zwierząt najlepiej łączyć kilka metod, na przykład osłony mechaniczne z właściwie wykonanym ogrodzeniem. Zapobieganie kolejnemu obgryzieniu jest szczególnie ważne w przypadku drzewa, które zostało już raz poważnie uszkodzone.
Kiedy wiadomo, że drzewko przeżyło?
Pierwszym dobrym sygnałem jest prawidłowe rozpoczęcie wegetacji, ale nie należy oceniać sytuacji zbyt wcześnie. Drzewo posiada zapasy zgromadzone w tkankach i może początkowo rozwinąć pąki nawet przy bardzo poważnie przerwanym przewodzeniu.
Znacznie więcej można powiedzieć po kilku tygodniach intensywnego wzrostu. Jeżeli liście pozostają zdrowe, nowe przyrosty rozwijają się prawidłowo, a korona nie zaczyna nagle więdnąć, rokowania są lepsze.
Przy częściowym obgryzieniu pnia, gdy zachował się szeroki pas zdrowej kory, drzewko może stopniowo zaleczyć uszkodzenie. W kolejnych latach rana będzie zarastała od brzegów.
Najważniejsza zasada jest więc prosta: najpierw trzeba sprawdzić, czy zając uszkodził tylko fragment kory, czy cały obwód pnia. Niewielką ranę zabezpiecza się i obserwuje, natomiast przy obrączkowaniu wartościowego drzewa trzeba rozważyć szczepienie mostowe. Jednocześnie pień należy od razu zabezpieczyć przed ponownym żerowaniem, ponieważ kolejne uszkodzenie może ostatecznie przekreślić szanse drzewa na regenerację.
Źródło: www.faunaflora.com.pl



