Pod koniec lata i jesienią na krzakach często zostaje sporo zielonych pomidorów, które nie zdążyły wybarwić się przed spadkiem temperatury. Część z nich można bez problemu zebrać wcześniej i doprowadzić do dojrzałości już w domu. Trzeba jednak wiedzieć, które owoce się do tego nadają i w jakich warunkach powinny być przechowywane.
Czy zielone pomidory mogą dojrzeć po zerwaniu?
Pomidory należą do owoców klimakterycznych, co oznacza, że po osiągnięciu odpowiedniego stadium rozwoju mogą dalej dojrzewać po oddzieleniu od rośliny. W praktyce oznacza to, że nie każdy całkowicie niedojrzały owoc zachowa się tak samo. Najlepiej dojrzewają pomidory, które osiągnęły już typową dla odmiany wielkość i zaczęły wchodzić w tzw. fazę dojrzałości fizjologicznej.
Takie owoce mogą być nadal zielone, ale ich skórka zwykle staje się nieco jaśniejsza, a wnętrze jest już dobrze wykształcone. Jeśli pomidor został zerwany bardzo wcześnie, jest mały, twardy i wyraźnie niedorozwinięty, może pozostać zielony albo dojrzeć bardzo nierównomiernie.
Proces dojrzewania po zbiorze zachodzi dzięki etylenowi, czyli naturalnemu hormonowi roślinnemu. To właśnie on odpowiada za zmianę koloru, mięknięcie miąższu i rozwój aromatu.
Kiedy warto zerwać zielone pomidory?
Najczęściej robi się to wtedy, gdy prognozowane są chłodne noce, zwłaszcza przy temperaturach zbliżających się do kilku stopni Celsjusza. Pomidory są roślinami ciepłolubnymi i źle znoszą dłuższe okresy chłodu, a przymrozek może całkowicie zniszczyć owoce pozostawione na krzakach.
Nie ma sensu czekać za wszelką cenę na wybarwienie wszystkich pomidorów na roślinie. Jeśli końcówka sezonu jest chłodna i wilgotna, rośnie również ryzyko chorób grzybowych, pękania owoców i ich gnicia.
Warto zebrać przede wszystkim owoce zdrowe, jędrne i bez uszkodzeń. Te z brunatnymi plamami, oznakami zgnilizny, głębokimi pęknięciami czy objawami chorób nie nadają się do dłuższego dojrzewania w pomieszczeniu.
Jak rozpoznać pomidory, które mają szansę dojrzeć?
Największą szansę mają owoce, które osiągnęły już docelowy rozmiar dla danej odmiany. Często ich zielona barwa zaczyna lekko blednąć, a w okolicy szypułki może pojawić się delikatna zmiana odcienia.
Dobrą wskazówką jest też twardość. Pomidor nie powinien być miękki, ale bardzo młode owoce są zwykle wyjątkowo twarde i sprawiają wrażenie jeszcze niedokończonych. Dojrzałość fizjologiczna nie zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka, dlatego najlepiej wybierać największe owoce z dobrze rozwiniętych gron.
Małe, bardzo ciemnozielone pomidory z końcowych kwiatostanów mogą nie zdążyć prawidłowo dojrzeć nawet po przeniesieniu do domu. Takie sztuki można przeznaczyć do innych zastosowań kulinarnych, o ile wykorzystuje się sprawdzony przepis.
Jak zbierać pomidory przed chłodem?
Najlepiej zrywać je w suchy dzień, kiedy owoce nie są mokre od deszczu czy rosy. Wilgotna powierzchnia sprzyja rozwojowi pleśni podczas przechowywania.
Pomidory trzeba zdejmować delikatnie, bez ściskania i obijania. Nawet niewielkie uszkodzenie skórki może po kilku dniach stać się miejscem rozwoju zgnilizny.
Część ogrodników pozostawia krótką szypułkę, inni ją usuwają. Najważniejsze jest to, aby nie uszkodzić skórki sąsiednich owoców podczas układania. Jeśli pozostawiona szypułka jest twarda i ostra, może nakłuć pomidora leżącego obok.
W jakich warunkach zielone pomidory dojrzewają najlepiej?
Do dojrzewania nie potrzebują bezpośredniego światła słonecznego. Znacznie ważniejsza jest umiarkowanie ciepła temperatura i dobra wentylacja. Owoce można ułożyć w kartonie, skrzynce albo na półce w jednej lub dwóch warstwach.
W cieplejszym pomieszczeniu dojrzewanie przebiega szybciej, ale zbyt wysoka temperatura nie jest korzystna. Pomidory mogą szybciej mięknąć, a ich trwałość po dojrzeniu będzie krótsza.
Dobrym rozwiązaniem jest przechowywanie ich w temperaturze pokojowej lub nieco niższej, jeśli zależy nam na wolniejszym dojrzewaniu. Owoce trzeba regularnie przeglądać i usuwać te, na których pojawiają się miękkie plamy lub pleśń.
Czy pomidory trzeba trzymać na parapecie?
Parapet nie jest konieczny. Pomidory nie potrzebują silnego nasłonecznienia, aby zmienić kolor. Co więcej, miejsce przy szybie może być problematyczne, jeśli nocą temperatura mocno spada.
Znacznie lepiej sprawdzi się spokojne miejsce w kuchni, spiżarni albo innym pomieszczeniu o stabilnej temperaturze. Owoce powinny mieć dostęp powietrza i nie powinny być zamknięte w szczelnej, wilgotnej torbie.
Światło może wpływać na niektóre procesy w skórce, ale głównym czynnikiem napędzającym dojrzewanie pozostaje etylen i temperatura. W praktyce pomidory mogą dobrze dojrzewać nawet w kartonowym pudełku.
Jak przyspieszyć dojrzewanie zielonych pomidorów?
Najprostszym sposobem jest wykorzystanie owoców, które wydzielają dużo etylenu. Do pudełka z zielonymi pomidorami można włożyć dojrzałe jabłko albo banana. Zamknięcie ich razem w kartonie zwiększa stężenie etylenu wokół pomidorów i może przyspieszyć proces.
Pudełko nie powinno być jednak całkowicie hermetyczne. Potrzebna jest niewielka wymiana powietrza, a owoce należy regularnie kontrolować. Przejrzały banan czy jabłko może zacząć gnić, co zwiększa ryzyko zepsucia pozostałych produktów.
Jeśli nie zależy nam na szybkim dojrzewaniu, lepiej przechowywać pomidory bez dodatkowych owoców. Wtedy cały proces będzie przebiegał wolniej i można stopniowo zużywać kolejne sztuki.
Jak spowolnić dojrzewanie większej partii?
Przy dużych zbiorach nie zawsze chcemy, aby wszystkie pomidory zaczerwieniły się jednocześnie. W takim przypadku warto podzielić owoce według stopnia dojrzałości. Te zaczynające zmieniać kolor można przechowywać osobno, a całkowicie zielone w chłodniejszym miejscu.
Niższa temperatura spowalnia dojrzewanie, ale nie należy doprowadzać do wychłodzenia owoców. Pomidory źle znoszą bardzo niskie temperatury i po dłuższym przechowywaniu w nadmiernym chłodzie mogą gorzej dojrzewać, tracić aromat albo szybciej się psuć.
Dobrą praktyką jest także układanie ich w jednej warstwie, szczególnie gdy mamy dużo miejsca. Ułatwia to kontrolę i ogranicza przenoszenie wilgoci z jednego psującego się owocu na pozostałe.
Czy trzeba owijać każdy pomidor papierem?
Owijanie poszczególnych owoców w papier jest stosowaną metodą, ale nie jest obowiązkowe. Może ograniczać bezpośredni kontakt między pomidorami i pomagać przy dłuższym przechowywaniu.
Trzeba jednak pamiętać, że zawinięte owoce trudniej kontrolować. Jeśli jeden zacznie gnić, problem można zauważyć dopiero po kilku dniach. Przy tej metodzie warto więc regularnie rozwijać pomidory i sprawdzać ich stan.
Przy mniejszej liczbie owoców często wygodniejsze jest po prostu ułożenie ich luźno w kartonie lub skrzynce. Najważniejsze jest unikanie wilgoci i uszkodzeń mechanicznych.
Co zrobić z krzakami pod koniec sezonu?
Gdy na roślinach wciąż znajdują się większe zielone owoce, można ograniczyć dalsze tworzenie nowych. Usunięcie późnych kwiatów i bardzo małych zawiązków pozwala roślinie skierować więcej zasobów do pomidorów, które mają jeszcze szansę dojrzeć.
Można też umiarkowanie usuwać liście zacieniające grona, ale nie należy ogołacać całego krzaka. Liście nadal uczestniczą w fotosyntezie, a owoce pozbawione osłony mogą być bardziej narażone na uszkodzenia.
Pod koniec sezonu warto także ograniczyć nawożenie azotem. Pobudzanie rośliny do tworzenia nowych pędów i liści nie ma już większego sensu, jeśli celem jest dokończenie dojrzewania istniejących owoców.
Czy można wyrwać cały krzak i zawiesić go w pomieszczeniu?
To stara metoda, która nadal bywa stosowana. Zdrową roślinę można wyrwać wraz z korzeniami i zawiesić w suchym, przewiewnym miejscu, na przykład w garażu czy budynku gospodarczym.
Nie sprawi to, że wszystkie całkowicie niedojrzałe owoce nagle osiągną pełną jakość, ale część dobrze rozwiniętych pomidorów może stopniowo się wybarwić. Metoda ma sens tylko wtedy, gdy roślina jest zdrowa.
Krzaków z objawami zarazy ziemniaczanej, silnej zgnilizny czy innych chorób nie powinno się przechowywać razem ze zdrowymi owocami. Patogeny mogą szybko przenosić się na kolejne pomidory.
Dlaczego zielone pomidory czasem gniją zamiast dojrzewać?
Najczęstszym powodem są niewidoczne wcześniej infekcje lub drobne uszkodzenia. Pomidor może wyglądać zdrowo w chwili zbioru, a po kilku dniach pojawiają się na nim brunatne, miękkie plamy.
Ryzyko rośnie, jeśli owoce zostały zebrane mokre albo leżały w wilgotnym pomieszczeniu bez wymiany powietrza. Problemy mogą powodować również otarcia i pęknięcia powstałe podczas zbioru.
Z tego powodu warto przeglądać zapasy co kilka dni. Jeden gnijący owoc może szybko pogorszyć warunki w całym pudełku.
Czy zielone pomidory można jeść?
Niedojrzałe pomidory zawierają więcej naturalnych glikoalkaloidów niż owoce dojrzałe, w tym tomatyny. Ich zawartość zmniejsza się w miarę dojrzewania. Z tego względu nie warto spożywać dużych ilości surowych, mocno niedojrzałych owoców.
Zielone pomidory są jednak wykorzystywane w kuchni, na przykład do przetworów, smażenia czy marynowania. Przy przygotowywaniu przetworów przeznaczonych do długiego przechowywania najlepiej korzystać ze sprawdzonych receptur, w których podane są właściwe proporcje składników oraz sposób utrwalania.
Osoby szczególnie wrażliwe, małe dzieci czy osoby z problemami żołądkowo-jelitowymi powinny zachować większą ostrożność przy spożywaniu dużych ilości niedojrzałych pomidorów.
Jak długo może trwać dojrzewanie po zbiorze?
Nie ma jednego terminu dla wszystkich owoców. Pomidor, który już zaczyna lekko zmieniać kolor, może dojrzeć w ciągu kilku dni. Całkowicie zielony, ale fizjologicznie rozwinięty owoc może potrzebować znacznie więcej czasu.
Tempo zależy od odmiany, stopnia dojrzałości w chwili zbioru, temperatury oraz obecności innych owoców wydzielających etylen. Warto więc regularnie kontrolować zapasy i na bieżąco przenosić wybarwiające się pomidory do miejsca, w którym będą zużywane.
Zebranie zdrowych owoców przed nadejściem chłodnych nocy może uratować sporą część późnego plonu. Największe i dobrze rozwinięte pomidory mają dużą szansę stopniowo zmienić kolor już po zerwaniu, pod warunkiem że będą przechowywane w suchym, przewiewnym miejscu i regularnie kontrolowane.
Źródło: www.faunaflora.com.pl



